Maciej Krupa - Radny miasta Gdańska okręgu Wrzeszcz-Strzyża

Inicjatywa uchwałodawcza – jestem za!

Na dzisiejszym spotkaniu Klubu Radnych PO będziemy mówić o projektach zmian w Statucie Miasta Gdańska, m.in. o zmianach w zakresie inicjatywy uchwałodawczej. Chcę działać dla rozwoju Miasta Gdańska. Jednocześnie uznaję, że nikt z uczestników debaty publicznej nie ma monopolu na rację. Dlatego uważam, że są nam potrzebne rozwiązania systemowe, które wprowadzą nowy głos do dyskusji o sprawach miasta. Głos mieszkańców. Jestem przekonany, że władza poszukująca najlepszych rozwiązań nie musi się tego głosu obawiać. Nowe spojrzenie, niejednokrotnie spojrzenie osoby bezpośrednio zainteresowanej tematem, może  wzbogacić dyskusję. Władza jest bowiem winna obywatelowi przedstawienie racji stojących za przygotowywaną decyzją. Odpowiedzialność za jej podjęcie pozostaje na barkach przedstawicieli władzy i podlega weryfikacji w wyborach. Odrzucenie propozycji złożonej przez mieszkańców nie stoi w sprzeczności z ideą ich zaangażowania, jeżeli poparte jest rzeczową argumentacją. Sprowadzanie jednak roli obywateli do powierzenia co 4 lata mandatu sprawowania władzy zubaża nasze możliwości pozytywnego działania. Władza zainteresowana rozwojem miasta powinna angażować mieszkańców również w konkretne procesy decyzyjne.

Platforma Obywatelska wyrosła między innymi z przekonania o znaczeniu roli obywateli dla dobrze funkcjonującej demokracji. Szukamy jednak ciągle właściwych narzędzi zaangażowania mieszkańców. Debatę o obywatelskiej inicjatywie uchwałodawczej widzę w szerszym kontekście starań o upodmiotowienie społeczeństwa. Stawiam ją w jednym szeregu z takimi zagadnieniami jak okręgi jednomandatowe, konsultacje społeczne i funkcjonowanie jednostek pomocniczych. Uważam, że wprowadzenie każdego z tych narzędzi przybliży sprawy publiczne ogółowi obywateli. Celem jest mądrzejsze decydowanie dla dobra wspólnego. Koniecznym zaś jest zaproponowanie procedur, które nie sparaliżują tych narzędzi lecz zapewnią skuteczne ich wykorzystanie. Jednocześnie wprowadzenie ich nie jest uzależnione od siebie nawzajem. Wchodząc w życie po kolei poszerzać będą po prostu obszar lepiej funkcjonującej demokracji.

Pośród tych narzędzi inicjatywa uchwałodawcza mieszkańców jest najprostsza do wprowadzenia. Nie wymaga ona zmiany obowiązujących ustaw. Nie pociąga za sobą bezpośrednich wydatków. Zależy jedynie od decyzji rady miasta, chociaż należy pamiętać, że procedura zmiany statutu jest czasochłonna.

Jak zatem ująć propozycję nie tylko w słowa i liczby, ale również określić cel jakiemu powinna przyświecać obywatelska inicjatywa uchwałodawcza? W moim przekonaniu powinna być ona narzędziem do składania propozycji dotyczących spraw wykraczających poza grupę sąsiedzką. Jej celem powinno być przedstawienie pod obrady rady miasta sprawy mającej znaczenie dla funkcjonowania miasta jako całości lub jego istotnej części. Przyjmuję za właściwy dla spełnienia tego postulatu próg 1000 podpisów poparcia. Sądzę ponadto, że byłby on spełniony również przy zgłoszeniu inicjatywy uchwałodawczej przez radę jednostki pomocniczej. Stosowny zapis w Statucie Miasta Gdańska brzmiałby po uporządkowaniu „Projekty uchwał Rady wnoszą: Komisje Rady, co najmniej 7 Radnych podpisujących projekt, Prezydent Miasta Gdańska, Kluby Radnych, rady jednostek pomocniczych, co najmniej 1000 mieszkańców posiadających czynne prawo wyborcze w Gdańsku”.

Mam nadzieję, że taki zapis uzyska nie tylko większość Rady Miasta Gdańska, ale przede wszystkim poparcie mieszkańców, którzy w ten sposób w bardziej bezpośredni sposób będą mogli wpływać na losy naszego miasta.

Zostaw komentarz